Zapraszam na kolejną wizytę tym razem w kurdyjskiej restauracji.
Kolejnym kulinarnym przystankiem w czasie mojego wyjazdu do Anglii została kurdyjska restauracja
"Gzing"
która specjalizuje się w kuchni kurdyjskiej. Kuchnia kurdyjska, zresztą podobnie jak kuchnie innych
krajów bliskiego wschodu, jest bardzo różnorodna. Bardzo ważną, a wręcz
nieodłączną jej częścią są przyprawy oraz świeże zioła
które często potrafią nadać zupełnie inny smak znanym potrawom. Trzeba
pamiętać także o jednej ważnej rzeczy idąc do restauracji w których podawana jest kuchnia kurdyjska, nie zjemy tutaj
wieprzowiny, na szczęście nie odczuwa się tego w jakimś większym stopniu
ponieważ mamy całą gamę innych mięs: baranina, kurczak czy też
jagnięcina. Osobiście
zdecydowałam się na zamówienie Shish kebabu podanego razem z sałatką ze świeżych warzyw, grillowanych pomidorów, tradycyjnym chlebem Naan oraz zupę Tapsi na którą przepis pojawi się niebawem na blogu. Przed podaniem dania głównego otrzymujemy przystawkę w postaci zupy z soczewicy. Mimo swojej prostoty smakuje niesamowicie. W szybkim czasie otrzymałam moje zamówienie. Sam zapach był nieziemski i wiedziałam, że równie nieziemsko będzie smakowało. Świetnie doprawione mięso, w akompaniamencie dodatków stworzyły przepyszny duet, który na pewno zapamiętam na bardzo bardzo długo.Wszystkich tych, którzy są zwolennikami doskonale doprawionego jedzenia i niekonwencjonalnych połączeń zachęcam do spróbowania kuchni kurdyjskiej. Za 4 funty brzuszek jest napełniony po same brzegi :)
Śledź nas na:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz